MYSŁAKOWICE

MYSŁAKOWICE

370-400 m.n.p.m.
W panoramie największej wsi w Kotlinie Jeleniogórskiej już z daleka dostrzegamy dwie wieże: zamku królewskiego oraz kościoła dworskiego (dziś – parafialnego). Im lepiej jednak poznamy Mysłakowice, tym więcej odkryjemy tu interesujących miejsc i związanych z nimi wydarzeń.
Pierwsze wieki istnienia wsi, składającej się z trzech kolonii położonych wzdłuż rzeki Łomnicy, nie zapowiadały szczególnych wydarzeń. Wiodącą rolę odgrywało rolnictwo, które nie dawało takich zysków, jak górnictwo w niedalekich Kowarach, handel i rzemiosło w Jeleniej Górze, albo zielarstwo w Miłkowie. Z tego powodu kroniki notują liczne ucieczki chłopów z Mysłakowic oraz bunty, z których najbardziej burzliwy wybuchł w roku 1798. Karty historii odwróciły się w r. 1816, gdy wieś objął w posiadanie reformator pruskiej armii, hrabia August von Gneisenau. Przebudował tutejszy niewielki dwór, wzniósł zabudowania gospodarcze oraz szkołę i rozpoczął planowe kształtowanie krajobrazu. Zagospodarowując masyw Mrowca połączył się z założeniem parkowym w Bukowcu. W Mysłakowicach zaczęli bywać przedstawiciele dworu pruskiego, a szczególną atencją miejsce to darzył król Fryderyk Wilhelm III, który zaprosił tu nawet cara Mikołaja I. Nic więc dziwnego, że po śmierci hr. Gneisenau, nabył posiadłość i w r. 1833 zlecił nadwornemu ogrodnikowi, Pierre J. Lenné, przebudowę parku o powierzchni 13 ha.
W roku 1837 król zezwolił na osiedlenie się w jego dobrach grupy tyrolskich protestantów, dla których rozparcelowano grunty spalonego dwa lata wcześniej folwarku w górnej części wsi. Także dla tych imigrantów z Alp ufundował ewangelicki kościół (wcześniej Mysłakowice należały do parafii w Łomnicy), którego projekt wykonał czołowy pruski architekt tego czasu, Carl Schinkel. Więcej o Tyrolczykach u stóp Karkonoszy w Kluczu do Ogrodu Ducha Gór.
Każdy lubi dostawać urodzinowe prezenty, a zwłaszcza tak nabrzmiałe historią, jak antyczne kolumny z pompejańskich wykopalisk. Taki właśnie upominek otrzymał Fryderyk Wilhelm III od króla Neapolu – do dziś marmurowe filary podtrzymują ganek nad wejściem do mysłakowickiego kościoła. Do lat 80-tych XX wieku ozdobę kościelnego otoczenia stanowiły także 6-metrowej wysokości szczęki wieloryba, które po konserwacji czekają na ponowne ustawienie na terenie parku.
W roku 1842 kolejny król Prus, Fryderyk Wilhelm IV, rozpoczął dwie poważne inwestycje, które do dziś tworzą obraz Mysłakowic. Była to przebudowa pałacu na neogotycki zamek (w dzisiejszej formie) oraz budowa przędzalni i tkalni lnu, która nadal – po licznych zmianach i modernizacjach – jest największym pracodawcą w gminie. W roku 1857 część wykwalifikowanej kadry zakładów lniarskich (w tym także wielu Tyrolczyków) wyjechała do zakładów tekstylnych powstających w Żyrardowie.
O tym, że także praca biurowa nie musi przeszkadzać ciekawej i twórczej działalności, świadczy osoba Theodora Donata. Pochodzący spod Zgorzelca księgowy zakładów lniarskich w Mysłakowicach był inicjatorem stworzenia największej organizacji turystycznej w historii Karkonoszy. Powołane do życia w roku 1880 „Towarzystwo Karkonoskie” (Riesengebirgs-Verein) liczyło w okresie największego rozkwitu około 50 tysięcy członków w całej Europie Środkowej, skupionych w wielu kołach lokalnych i regionalnych. RGV podjęło się promocji Karkonoszy, ich zagospodarowania, wytyczania i budowy szlaków turystycznych, a także górskich schronisk. Najbardziej widocznym (nawet z daleka) efektem działań Towarzystwa jest obchodząca szczyt Śnieżki Droga Jubileuszowa wybudowana z okazji 25 rocznicy powstania RGV. Postać i działalność Theodora Donata przypomina dziś głaz pamiątkowy na skraju przypałacowego parku w Mysłakowicach.
W mysłakowickim pałacu brzemienna w symbolikę jest dawna jadalnia, a dziś sala gimnastyczna szkoły mieszczącej się w obiekcie, który wraz z abdykacją cesarza Wilhelma II przestał być własnością Hohenzollernów. Podtrzymująca strop konstrukcja była jednym z pierwszych przykładów tak misternej żeliwnej podpory dachu: w ten sposób król chciał pokazać swoim gościom, że nie obawia się technicznych nowinek i jest w stanie pod nimi nawet wieczerzać. Cała sala swoim kształtem miała nawiązywać do parowców pływających nie tylko po Mississipi, ale w owym czasie już także po Łabie. Obecnie na jednym z „kominów” tego parowca znajduje się bocianie gniazdo (też element marynistyczny).
Dalszy rozwój wsi przyniosło otwarcie linii kolejowych (1880 z Jeleniej Góry do Kowar, 1895 – do Karpacza) oraz powstanie wytwórni porcelany technicznej. Na terenie obu mysłakowickich zakładów w czasie II wojny światowej istniały obozy pracy, głównie dla jeńców wojennych. Obecnie pełną mocą pracują Zakłady Lniarskie „Orzeł”, zatrudniające około 600 pracowników. Szukając spokoju między królewską rezydencją a domami tyrolskimi, osiedla się tu ostatnio wielu mieszkańców Jeleniej Góry.
Bezsprzecznie to właśnie len stanowi najważniejszy produkt lokalny Mysłakowic. Miejscowość ta jest dziś głównym ośrodkiem lniarskim w Polsce.Produkty z Mysłakowic posiadają własne salony sprzedaży w centrum Warszawy oraz Krakowa. W czasie pobytu w Kotlinie Jeleniogórskiej koniecznie trzeba przeznaczyć nieco czasu na odwiedziny w jednym z kilku sklepów lniarskich przy ul. Daszyńskiego. Po wcześniejszym telefonicznym umówieniu terminu istnieje także możliwość zwiedzenia hal produkcyjnych Zakładów Lniarskich „Orzeł”.
Sporo ciekawych miejsc do odwiedzenia znajduje się w bliskim sąsiedztwie Mysłakowic. Celem spacerów może być las w masywie Mrowca ze śladami XIX-wiecznego założenia parkowego lub Krzyżowa Góra (423 m) na zachód od drogi Jelenia Góra-Karpacz, nieopodal zielonego szlaku pieszego w stronę Staniszowa. Na wierzchołku wzniesienia w roku 1874 postawiony został Krzyż Trzech Królów Pruskich, którzy mieli w Mysłakowicach swoją letnią rezydencję, oraz Kamienna Altana, pod którą można się skryć w razie deszczu.
Przy drodze do Jeleniej Góry, po prawej stronie, widoczny jest średniowieczny krzyż pokutny. A nieco dalej, powyżej ścieżki rowerowej, jedna z granitowych skał ukrytych między drzewami wnikliwemu obserwatorowi przypomnieć może kształt ludzkiej głowy. Stąd i jej nazwa – Głowacz; niemieckim mieszkańcom Kotliny Jeleniogórskiej wprost przywodziła na myśl nie byle jaką głowę – samego Goethego.

Źródło: „Ogród Ducha Gór u Stóp Karkonoszy”Fundacja Partnerstwo Ducha Gór

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>