HISTORIA NAUCZYCIELKĄ ŻYCIA, CZYLI ŚLADAMI HISTORII

HISTORIA NAUCZYCIELKĄ ŻYCIA, CZYLI ŚLADAMI HISTORII

Nie sposób wymienić wszystkich obiektów związanych z historią Kotliny Jeleniogórskiej. W gruncie rzeczy każdy dom i każde drzewo mogłoby wiele opowiedzieć o tym, co widziały w minionych wiekach. Ale spróbujmy wskazać choć tych kilka miejsc, przypominających o dawnych dziejach.
O najdawniejszych losach regionu mówią ślady pierwszych osad w dolinie Bobru i Łomnicy. Wskazują one, że mieszkańcy Ogrodu Ducha Gór od początku zajmowali się poszukiwaniem w ziemi co ciekawszych minerałów. Dowodzą tego pozostałości związanego z wydobyciem złota grodu na Kozińcu nad Dąbrowicą oraz ślady wczesnosłowiańskiego osiedla w rejonie Staniszowa. Również następne pokolenia górników, w tym przybyli z dzisiejszej Belgii w XII wieku Walonowie, zostawiły po sobie liczne ślady. Ryte w kamieniu znaki średniowiecznych kopaczy znajdziemy m.in. w dolinie Choińca koło Zachełmia oraz w Przesiece (m.in. Waloński Kamień). Miały one wskazywać miejsca występowania szczególnie zasobnych złóż albo przestrzegać przed niebezpieczeństwami. Trudno już dziś orzec, czy tym samym systemem znaków posługiwali się przybyli nieco później górnicy z Turyngii i gór Harzu. Pewne jest natomiast, że znaczną ilość śladów prowadzonej przez kilkaset lat działalności górniczej znajdziemy w okolicach Miedzianki. W tych poszukiwaniach należy zachować dużą ostrożność i rozwagę, gdyż niektóre sztolnie i chodniki są zupełnie niezabezpieczone.
Bywają także średniowieczne ślady, które nie znajdują się w ziemi, ale nawet znacznie ponad nią wyrastają – to zamki Chojnik i Bolczów oraz pozostałe ślady zamku Sokolec pod Krzyżną Górą. Dwa pierwsze spłonęły w XVII wieku, natomiast Sokolec został zrujnowany w czasie wojen husyckich.
W dawnym palatium zamku Chojnik znajduje się także pewien ślad nie tak dawnej historii. W roku 1956, w czasie wycieczki rowerowej po Sudetach, średniowieczną warownię zdobył z przyjaciółmi młody ksiądz z Krakowa, Karol Wojtyła. Na Chojnik prowadzi pierwszy w Sudetach odcinek ogólnopolskiej sieci szlaków papieskich, czyli tras udokumentowanych wędrówek Jana Pawła II.
Innymi kamiennymi śladami dawnych dziejów są krzyże pokutne, stawiane przez osądzonych morderców na miejscu ich przestępstwa. Zazwyczaj mają one wyryte kontury narzędzia, którymi został zadany śmiertelny cios ofierze. Największy zespół krzyży pokutnych w Kotlinie Jeleniogórskiej znajduje się w murze przy kościele św. Jadwigi w Miłkowie. Pojedyncze m.in. w Staniszowie, Bukowcu, Miedziance oraz przy drodze z Mysłakowic do Jeleniej Góry. Poza zwyczajowym postawieniem kamiennego krzyża do stosowanych kar należały także pokutne pielgrzymki, kara śmierci oraz – w lżejszych przypadkach – opłacenia piwa, które zostało wypite przez sędziów podczas procesu.
Wiele ze średniowiecznych obiektów nie dotrwało do naszych czasów: zostały one zniszczone w czasie wojen husyckich, wojny trzydziestoletniej lub w roku 1945. Nader dramatyczny okres wojen husyckich, kiedy to oddziały taborytów wielokrotnie pustoszyły przygraniczne rejony Śląska, w sposób bezkrwawy stara się przypominać Husycka Rota Piesza Małego Taboru z Trzcińska. Jej specjalnością są rekonstrukcje typowych dla husytów taborów (układ uzbrojonych wozów sprzężonych w czworobok) oraz strojów z epoki, co jest poprzedzone dogłębnymi, interdyscyplinarnymi studiami i poszukiwaniami źródeł.
Czasy nowożytne odcisnęły swój ślad głównie w postaci rezydencji szlacheckich (o których mowa w kluczu dotyczącym Śląskiego Elizjum) oraz obiektów sakralnych, które zostały przybliżone w opisach poszczególnych miejscowości. Wiek XIX to przede wszystkim obiekty przemysłowe. Dawne papiernie w Janowicach Wielkich i Łomnicy pozostały tylko w postaci zarysu murów, ale ta w Dąbrowicy wciąż zajmuje się swą „papierkową” robotą. Szczególnym obiektem przemysłowym są Zakłady Lniarskie „Orzeł” w Mysłakowicach, powstałe głównie dla osiadłych w okolicy przesiedleńców z Tyrolu. Obiekt doczekał się swojej wiernej kopii – stała się nią przędzalnia Ravensberger Spinnerei w Bielefeld (Północna Nadrenia-Westfalia), którą założył i kierował pierwszy dyrektor zakładu w Mysłakowicach, dr Koselowsky. O osiadłych w Mysłakowicach Tyrolczykach opowiada klucz Karkonoski Tyrol.
Im bliżej naszych czasów, tym ślady historii coraz bardziej utożsamiają się ze śladami zostawianymi każdego dnia przez mieszkańców i gości Ogrodu Ducha Gór – oraz przez samego Gospodarza.

Źródło: „Ogród Ducha Gór u Stóp Karkonoszy”Fundacja Partnerstwo Ducha Gór

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>